logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Sezonowość – jak przetrwać zimę bez świeżych warzyw?

Pobierz aplikację

i zacznij pracę nad swoją dietę!

Slider

Tagi

Sezonowość – jak przetrwać zimę bez świeżych warzyw?

warzywa-2.jpg

Nadchodzi zima, niestety coraz mniej warzyw dostępnych jest w marketach i na targach, a te które dostępne są cały rok – pochodzą ze szklarni, przez co niemal wszystkie smakują podobnie. Kilka rad jak przeżyć zimę, a mieć pełnowartościową dietę.

  • Kiszonki – prawdziwe kiszonki są kiszone, a nie kwaszone. To bardzo istotna różnica. Kiszonki – zawierają korzystny kwas mlekowy, który wspomaga naszą florę bakteryjną, ułatwia trawienie oraz wspomaga odporność. Ponadto kiszonki bogate są w witaminę C oraz bardzo ważną witaminę K i B, których ilość się zwiększa pod wpływem kiszenia. Witaminy z grupy B usprawniają układ nerwowy, a witamina K m.in. wpływa na gospodarkę wapniową organizmu. Niestety w handlu znajdujemy wiele oszukanych produktów, dlatego zachęcam do samodzielnego kiszenia, które jest proste i szybkie, a w internecie można znaleźć przeróżne przepisy. Kwaszenie – jest procesem fermentacji drożdżowej, w wyniku której powstaje kwas octowy. W takich produktach – brak dobroczynnych bakterii kwasu mlekowego.
  • Mrożonki – w handlu dostępne są cały rok i można znaleźć praktycznie wszystko. Mrożenie powoduje zachowanie niemal wszystkich witamin i minerałów. Stratom podlegają pewne ilości witaminy C, co jest spowodowane, transportem i obróbką tuż przed mrożeniem. Mrożone warzywa zimową porą są zdecydowanie lepsze od „sztucznej suplementacji” dlatego jako dietetyk polecam.
  • Kiełki – bogactwo witamin i minerałów. Moje ulubione to: brokuł, por, lucerna, słonecznik, rzodkiewka, koniczyna. Na szczególną uwagę zasługują kiełki lucerny – zawierają znaczne ilości beta karotenu, witamin B, C, D, E i K oraz soli mineralnych: potasu, żelaza, wapnia i fosforu. Te dwa ostatnie składniki są bardzo pożyteczne dla kości i zębów. Dzięki wysokiej zawartości chlorofilu lucerna ma także działanie odtruwające. Alkalizujące właściwości lucerny wykorzystuje się do leczenia wrzodów trawiennych. Lucerna zawiera też substancje przeciwgrzybicze, wspomaga wchłanianie i przyswajanie węglowodanów, białka, wapnia, żelaza i innych pierwiastków śladowych. Wzmacnia system immunologiczny. Kiełki łatwo hoduje się w domu na specjalnych kiełkownicach, które kosztują około 30zł. Niestety wymagają stałej opieki w przeciwnym razie pokryją się pleśnią. Dla szczególnie zabieganych polecam zakup wykiełkowanych kiełków w markecie.
  • Naturalne suplementy jak np. seria Jentschura, a wśród nich „siła roślin”, która występuje w dwóch wersjach owocowej i aromatycznej. To sproszkowane warzywa, owoce, zioła i pyłki, które mogą w okresie zimowym „dosilić” dietę naturalnymi witaminami. Na pewno nie mogą zastąpić warzyw w swojej naturalnej postaci, bo o ile zadbają o dowóz witamin i minerałów to nie dostarczą substancji balastowych, a poza tym naturalne warzywa są wypełniaczem posiłku, kiedy ich brakuje mamy tendencję do zjadania innych bardziej kalorycznych produktów węglowodanowych. Z pozostałych naturalnych suplementów polecam: tran, olej z krylla, witaminę C z aceroli, kelp – sproszkowane algi, źródło jodu lub po prostu suszone algi i wodorosty, które można dodawać do sałatek.
  • Inna żywność niż warzywa – np. wątróbka, czy inne podroby które są jak multiwitaminy, wywary z kości, które są cennym źródłem wielu składników, m.in. wapnia, jaja, a w szczególności żółtko, które zawiera wszystko czego nam potrzeba z wyjątkiem witaminy C, słonina – źródło witamin rozpuszczalnych w tłuszczach i energia na zimę.

Uwaga – ważne informacje, przeczytaj zanim zastosujesz lub skopiujesz.

 

 

 Źródło zdjęcia 1, 2.

 

Autor



Iwona Wierzbicka

Nadchodzi zima, niestety coraz mniej warzyw dostępnych jest w marketach i na targach, a te które dostępne są cały rok – pochodzą ze szklarni, przez co niemal wszystkie smakują podobnie. Kilka rad jak przeżyć zimę, a mieć pełnowartościową dietę.

  • Kiszonki – prawdziwe kiszonki są kiszone, a nie kwaszone. To bardzo istotna różnica. Kiszonki – zawierają korzystny kwas mlekowy, który wspomaga naszą florę bakteryjną, ułatwia trawienie oraz wspomaga odporność. Ponadto kiszonki bogate są w witaminę C oraz bardzo ważną witaminę K i B, których ilość się zwiększa pod wpływem kiszenia. Witaminy z grupy B usprawniają układ nerwowy, a witamina K m.in. wpływa na gospodarkę wapniową organizmu. Niestety w handlu znajdujemy wiele oszukanych produktów, dlatego zachęcam do samodzielnego kiszenia, które jest proste i szybkie, a w internecie można znaleźć przeróżne przepisy. Kwaszenie – jest procesem fermentacji drożdżowej, w wyniku której powstaje kwas octowy. W takich produktach – brak dobroczynnych bakterii kwasu mlekowego.
  • Mrożonki – w handlu dostępne są cały rok i można znaleźć praktycznie wszystko. Mrożenie powoduje zachowanie niemal wszystkich witamin i minerałów. Stratom podlegają pewne ilości witaminy C, co jest spowodowane, transportem i obróbką tuż przed mrożeniem. Mrożone warzywa zimową porą są zdecydowanie lepsze od „sztucznej suplementacji” dlatego jako dietetyk polecam.
  • Kiełki – bogactwo witamin i minerałów. Moje ulubione to: brokuł, por, lucerna, słonecznik, rzodkiewka, koniczyna. Na szczególną uwagę zasługują kiełki lucerny – zawierają znaczne ilości beta karotenu, witamin B, C, D, E i K oraz soli mineralnych: potasu, żelaza, wapnia i fosforu. Te dwa ostatnie składniki są bardzo pożyteczne dla kości i zębów. Dzięki wysokiej zawartości chlorofilu lucerna ma także działanie odtruwające. Alkalizujące właściwości lucerny wykorzystuje się do leczenia wrzodów trawiennych. Lucerna zawiera też substancje przeciwgrzybicze, wspomaga wchłanianie i przyswajanie węglowodanów, białka, wapnia, żelaza i innych pierwiastków śladowych. Wzmacnia system immunologiczny. Kiełki łatwo hoduje się w domu na specjalnych kiełkownicach, które kosztują około 30zł. Niestety wymagają stałej opieki w przeciwnym razie pokryją się pleśnią. Dla szczególnie zabieganych polecam zakup wykiełkowanych kiełków w markecie.
  • Naturalne suplementy jak np. seria Jentschura, a wśród nich „siła roślin”, która występuje w dwóch wersjach owocowej i aromatycznej. To sproszkowane warzywa, owoce, zioła i pyłki, które mogą w okresie zimowym „dosilić” dietę naturalnymi witaminami. Na pewno nie mogą zastąpić warzyw w swojej naturalnej postaci, bo o ile zadbają o dowóz witamin i minerałów to nie dostarczą substancji balastowych, a poza tym naturalne warzywa są wypełniaczem posiłku, kiedy ich brakuje mamy tendencję do zjadania innych bardziej kalorycznych produktów węglowodanowych. Z pozostałych naturalnych suplementów polecam: tran, olej z krylla, witaminę C z aceroli, kelp – sproszkowane algi, źródło jodu lub po prostu suszone algi i wodorosty, które można dodawać do sałatek.
  • Inna żywność niż warzywa – np. wątróbka, czy inne podroby które są jak multiwitaminy, wywary z kości, które są cennym źródłem wielu składników, m.in. wapnia, jaja, a w szczególności żółtko, które zawiera wszystko czego nam potrzeba z wyjątkiem witaminy C, słonina – źródło witamin rozpuszczalnych w tłuszczach i energia na zimę.

Uwaga – ważne informacje, przeczytaj zanim zastosujesz lub skopiujesz.

 

 

 Źródło zdjęcia 1, 2.

 

Autor

Iwona Wierzbicka
15 grudnia 2013

Tagi

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

Podobne tematy

Neurodegeneracja mózgu – jaki wpływ mają na nią jelita?

Neurodegeneracja mózgu jest wynikiem przedostających się toksyn do krwioobiegu i tkanek oraz przewlekłych stanów zapalnych, które mogą być efektem nawet źle dobranej aktywności fizycznej.

WIĘCEJ >

Tego w Twojej diecie nie może zabraknąć! – 17 produktów

Wiele osób komponuje jadłospis z przypadkowych produktów. Często słyszymy, że trzeba ograniczyć tłuszcz, jeść produkty pełnoziarniste, dużo warzyw i owoców, a będziemy zdrowi. Niestety NIE!! Często produkty kupujemy w puszkach, paczkach, czy też już całkowicie…

WIĘCEJ >

Kaszel i katar u dziecka – nabiał temu winny?

U młodszych dzieci problemy z górnymi drogami oddechowymi w 90% są skutkiem spożywania nabiału lub produktów zbożowych – najczęściej pszenicy.

WIĘCEJ >

Odstaw te 2 produkty, a poczujesz się lepiej

Są w diecie Polaków dwa najbardziej ulubione produkty: pszenica (chleb, bułki, pierogi) oraz produkty mleczne (mleko, jogurty oraz serki wiejskie). Pomimo tego, że jemy je codziennie, kilka razy dziennie nie czujemy monotonii, nudy, czy braku…

WIĘCEJ >