logo
Szukaj
open close

Grunt to organizacja!

Slide
Pobierz aplikację

i zacznij pracę nad swoją dietę!

Tagi

Grunt to organizacja!

grunt-to-organizacja-1.jpg

Jak ważna jak organizacja

Dzisiaj chciałem Wam pokazać jak ważna jest współpraca oraz wsparcie bliskich osób. Grunt to organizacja! Zawsze tak uważałem, jest to wpisane w moją poznańską duszę. Więcej na ten temat dowiecie się na naszym webinarium: Samotność w dietetycznej rzeczywistości. Najważniejsze, to otaczać się takimi osobami, które będą nam dawać wsparcie.

A teraz włożymy kij w mrowisko

Każdy, kto zaczyna dietę paleo, biadoli, że ciężko, że daleko, że wszystko drogie, że nie ma czasu, że trzeba gotować w domu, że trzeba samemu coś hodować itd. Tiaaa… Moi rodzice uprawiali ogródek i hodowali króliki, żebyśmy mieli z bratem co jeść (tylko mojej żonie nie mówcie, bo Asia krzyczy, że króliczki są do głaskania).

Ciężko

Wielu moich rówieśników z dzieciństwa też tak miało. Sezon od maja do końca września spędzaliśmy na ogródkach działkowych. Pomagaliśmy rodzicom pielić, podlewać i zbierać pomidory, ogórki, cukinie, sałatę itd. Po mleko jeździłem rowerem kilka kilometrów na wieś do gospodarza, w sezonie zatrudniałem się z bratem do zrywania owoców.

Daleko

Także w porównaniu do tego, co było, to nie widzę jakoś wzrostu pracy i poświęconego czasu, wręcz przeciwnie. Teraz mamy wszystko na wyciągnięcie ręki. Klikasz myszką, lub palcem po ekranie i paczka z jedzeniem/chemią/zabawkami ląduje w Twoim domu. Mamy większą wygodę życia. Poza tym, producenci żywności przyzwyczaili nas, że mnóstwo dań możemy mieć wręcz gotowych. Reklamy próbują nam wmówić, że paczkowane gotowe jedzenie jest równie dobre, a nawet lepsze niż swojskie.

Wszystko drogie

To jest już taka bzdura, że się w mojej poznańskiej łepetynie nie mieści. Pisałem już o tym zresztą wielokrotnie. Opowiadam też i uczę podczas Warsztatów Kulinarnych, że dieta paleo nie musi być wcale droga. Dziś liczyliśmy w biurze ile wydajemy na jedzenie miesięcznie. Wyszło około 500 zł na głowę. Dało to dzienną kwotę w zeszłym miesiącu na poziomie 16,12 złoty. To jest oczywiście bardzo dużo, bo tu w Opolu nie mam gdzie samemu hodować warzyw i mam utrudniony dostęp do swojskiego zaufanego mięsa. W Poznańskiem na samo jedzenie szło jakieś 9-12 zł dziennie, co daje jakieś 350 zł miesięcznie. Jasne, do tego dochodzi prąd. Ale jakie to ma znaczenie, czy jemy chleb, czy warzywa z mięsem. Lodówka, kuchenka tak samo chodzi i pobiera prąd.

Gotowanie samemu

Dlaczego większość ludzi nie gotuje w domu? Bo nie ma czasu? Bo nie umie? Bo nie wie jak? Bo nie chce się nauczyć? Bo chce mieć czysto w kuchni i ładnie. To są prawdziwe powody, jednak głównym jest wygodnictwo, a cała reszta to zawoalowane lenistwo.
Ze wszystkich znajomych, jakich mam, to tylko o pojedynczych osobach mogę powiedzieć, że naprawdę nie mają czasu gotować, a jednak sami sobie przygotowują jedzenie. Zresztą, po to też założyłem blog Paleo Dla Opornych, bo nie mam aż tyle czasu, żeby każdemu indywidualnie pomagać. Poza tym jak ktoś chce, to się nauczy. Wielokrotnie zapraszałem znajomych do domu i pokazywałem jak i co gotować, lub przyjeżdżałem pichcić do nich.

Wsparcie, współpraca, zrozumienie

Nie trzeba wcale przechodzić na dietę Paleo żeby sobie po ludzku, nawzajem pomagać.
Jedno z nas w biurze raz w tygodniu jedzie za Opole do sklepu po wiktuały. Robimy na kartce listę, co kto chce i emisariusz Paleo leci swoim blaszanym rumakiem po zakupy. Ja planuje zakup na cały tydzień. Czyli liczę sobie ile ja zjem kiełbasy, mięsa, metki przez kolejne siedem dni i ile mniej więcej zje Asia.
Część zakupów mrożę, np. mięso, leberę, metkę. Część suszę np. kiełbasy, boczek, słoninę. Poza tym informujemy się nawzajem w pracy jak gdzieś jest jakaś promocja lub dobrej jakości towar spożywczy.

Uwaga – ważne informacje, przeczytaj zanim zastosujesz lub skopiujesz

Autor



Paweł Jackowski

Jak ważna jak organizacja

Dzisiaj chciałem Wam pokazać jak ważna jest współpraca oraz wsparcie bliskich osób. Grunt to organizacja! Zawsze tak uważałem, jest to wpisane w moją poznańską duszę. Więcej na ten temat dowiecie się na naszym webinarium: Samotność w dietetycznej rzeczywistości. Najważniejsze, to otaczać się takimi osobami, które będą nam dawać wsparcie.

A teraz włożymy kij w mrowisko

Każdy, kto zaczyna dietę paleo, biadoli, że ciężko, że daleko, że wszystko drogie, że nie ma czasu, że trzeba gotować w domu, że trzeba samemu coś hodować itd. Tiaaa… Moi rodzice uprawiali ogródek i hodowali króliki, żebyśmy mieli z bratem co jeść (tylko mojej żonie nie mówcie, bo Asia krzyczy, że króliczki są do głaskania).

Ciężko

Wielu moich rówieśników z dzieciństwa też tak miało. Sezon od maja do końca września spędzaliśmy na ogródkach działkowych. Pomagaliśmy rodzicom pielić, podlewać i zbierać pomidory, ogórki, cukinie, sałatę itd. Po mleko jeździłem rowerem kilka kilometrów na wieś do gospodarza, w sezonie zatrudniałem się z bratem do zrywania owoców.

Daleko

Także w porównaniu do tego, co było, to nie widzę jakoś wzrostu pracy i poświęconego czasu, wręcz przeciwnie. Teraz mamy wszystko na wyciągnięcie ręki. Klikasz myszką, lub palcem po ekranie i paczka z jedzeniem/chemią/zabawkami ląduje w Twoim domu. Mamy większą wygodę życia. Poza tym, producenci żywności przyzwyczaili nas, że mnóstwo dań możemy mieć wręcz gotowych. Reklamy próbują nam wmówić, że paczkowane gotowe jedzenie jest równie dobre, a nawet lepsze niż swojskie.

Wszystko drogie

To jest już taka bzdura, że się w mojej poznańskiej łepetynie nie mieści. Pisałem już o tym zresztą wielokrotnie. Opowiadam też i uczę podczas Warsztatów Kulinarnych, że dieta paleo nie musi być wcale droga. Dziś liczyliśmy w biurze ile wydajemy na jedzenie miesięcznie. Wyszło około 500 zł na głowę. Dało to dzienną kwotę w zeszłym miesiącu na poziomie 16,12 złoty. To jest oczywiście bardzo dużo, bo tu w Opolu nie mam gdzie samemu hodować warzyw i mam utrudniony dostęp do swojskiego zaufanego mięsa. W Poznańskiem na samo jedzenie szło jakieś 9-12 zł dziennie, co daje jakieś 350 zł miesięcznie. Jasne, do tego dochodzi prąd. Ale jakie to ma znaczenie, czy jemy chleb, czy warzywa z mięsem. Lodówka, kuchenka tak samo chodzi i pobiera prąd.

Gotowanie samemu

Dlaczego większość ludzi nie gotuje w domu? Bo nie ma czasu? Bo nie umie? Bo nie wie jak? Bo nie chce się nauczyć? Bo chce mieć czysto w kuchni i ładnie. To są prawdziwe powody, jednak głównym jest wygodnictwo, a cała reszta to zawoalowane lenistwo.
Ze wszystkich znajomych, jakich mam, to tylko o pojedynczych osobach mogę powiedzieć, że naprawdę nie mają czasu gotować, a jednak sami sobie przygotowują jedzenie. Zresztą, po to też założyłem blog Paleo Dla Opornych, bo nie mam aż tyle czasu, żeby każdemu indywidualnie pomagać. Poza tym jak ktoś chce, to się nauczy. Wielokrotnie zapraszałem znajomych do domu i pokazywałem jak i co gotować, lub przyjeżdżałem pichcić do nich.

Wsparcie, współpraca, zrozumienie

Nie trzeba wcale przechodzić na dietę Paleo żeby sobie po ludzku, nawzajem pomagać.
Jedno z nas w biurze raz w tygodniu jedzie za Opole do sklepu po wiktuały. Robimy na kartce listę, co kto chce i emisariusz Paleo leci swoim blaszanym rumakiem po zakupy. Ja planuje zakup na cały tydzień. Czyli liczę sobie ile ja zjem kiełbasy, mięsa, metki przez kolejne siedem dni i ile mniej więcej zje Asia.
Część zakupów mrożę, np. mięso, leberę, metkę. Część suszę np. kiełbasy, boczek, słoninę. Poza tym informujemy się nawzajem w pracy jak gdzieś jest jakaś promocja lub dobrej jakości towar spożywczy.

Uwaga – ważne informacje, przeczytaj zanim zastosujesz lub skopiujesz

Autor

Paweł Jackowski
9 czerwca 2016

Tagi

Komentarzy: 3

  1. Julita Tratnerska 9 czerwca 2016 o 18:01

    Zgadzam się w stu procentach. Dieta paleo jest naprawdę tańsza niż tradycyjne jedzenie, często spożywane na mieście. Jeden posiłek na mieście moich tradycyjnie żywiących się znajomych to często koszt mojego całodziennego wyżywienia paleo. Czas na gotowanie też zawsze można znaleźć, ponieważ mięso można przygotować na co najmniej dwa dni, a starcie lub pokrojenie warzyw na jakąś surówkę czy sałatkę naprawdę nie zajmuje dużo więcej czasu niż robienie kanapek. Wiele rzeczy można także mrozić, a potem tylko wyjąć odpowiednio wcześniej. Jest to tylko kwestia ogólnego przemyślenia zakupów, co zresztą po jakimś czasie staje się automatyczne. Poza tym jest obecnie mnóstwo paleoblogów z poradami i przepisami, więc po prostu wystarczy chęć i zapał, aby zmienić swój dotychczasowy sposób odżywiania na zdrowszy.

    • Paweł Jackowski 9 czerwca 2016 o 21:51

      – planowanie
      – organizacja
      – oszczędzanie
      Zresztą te zasady powinny być w każdym gospodarstwie domowym, niezależnie od diety. Ale jest różnica, że teraz (na paleo) na jedzenie wydajemy mniej 🙂

  2. Ku Refleksji 23 maja 2017 o 13:24

    Wszystkie tego typu porady niestety opierają się o jeden typowy błąd logiczny – są pisane przez osoby zawodowo zajmujące się tym, o czym mówią. Skoro Pan Paweł, czy Pani Iwona „siedzą” w dietach zawodowo, hobbystycznie i w wolnych chwilach to oczywiste jest, że łatwo im to organizować. Przecież to ich życie! To tak, jakby zawodowy sportowiec mówił „ćwicz 3x dziennie. Ja ćwiczę, to czemu ty nie możesz?” i nie robił nic poza jedzeniem i ćwiczeniem 🙂

    Ja natomiast chętnie przeczytałbym, jak z gotowaniem codziennie, ćwiczeniem, zdrowymi zakupami i sportem poradzić ma sobie:
    – samotna matka;
    – właściciel małego przedsiębiorstwa;
    – górnik (praca zmianowa, wyczerpująca, toksyczne środowisko i „społeczność” kochająca alkohol)
    – student

    I tak dalej. I nie, nie hejtuję 🙂 Mam sporo czasu (internetowy biznesik, praca z sofy) i nadążam, jednak rozumiem, że to nie takie hop siup, szczególnie w coraz gorszych warunkach finansowych naszego pięknego kraju i coraz wyższych cenach żywności.

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

Podobne tematy

Cukrzyca typ I – czy można jej uciec? – case study

Anty GAD to jedne z najczęściej obok anty ICA wykrywanych przeciwciał u dzieci z cukrzycą typu I. U tej 1,5 rocznej dziewczynki z atopią skóry zrobiliśmy w Poradni Ajwen szereg badań diagnostycznych w tym: MTHFR,…

WIĘCEJ >

Kiełki – jak uprawiać by nie gniły – mój sposób na…

Nim posiadłam tą tajemną wiedzę, kilkanaście razy wyrzucałam „cuchnące” hodowle. Zdarzało się również, że urastały do tak wielkich rozmiarów, że nie byłam w stanie tego przejeść.

WIĘCEJ >

Poranek 1:20 – jak w godzinę i 20 minut się ogarnąć?

Czasami sama się zastanawiam jak to możliwe, że o poranku można zrobić tak dużo… ale wyobraź sobie sytuację, że budzisz się i… zaspałeś? Czy nie jesteś w stanie zrobić tego wszystkiego co robisz w godzinę…

WIĘCEJ >

Marian u dietetyka – gdzie ta dieta? – cz.5

Na potrzeby kreowania swojego wizerunku, przed otoczenia starałem się grać sprawnego jak na swój wiek i wagę faceta, może trochę z brzuszkiem, który w pełni akceptuje ten stan rzeczy, dobrze się z nim czuje i

WIĘCEJ >